|
Blog > Komentarze do wpisu
leniwe popołudnie
Hania z Tatą wybyli na spacer do lasu w poszukiwaniu śladów zwierząt. Franek zanął utulany na rekach, mam więc chwilkę na kawkę i wpis. Mąż rozsiadł się przed spacerem z mapą na dywanie, poprosiłam go żeby zerkał na Franka bo planuje wskoczyć z gazetą do wanny a on błagalnym głosem powiedział "nie teraz własnie zacząłem podróż" :) No burzy mi plany. Wymyśliłam sobie Toskanię na naszą podróż poślubną - 10 na liczniku trzeba to uczcić ;) Mąż mnie indoktrynuje, że może jednak lepiej pojechać na północ gdzie fly fishing czeka na niego od lat. Ostanim razem porządne łowienie urządził sobie no chyba własnie z 10 lat temu...Byłam z nim też raz i ja, i przyznam że choć jednoroazowo, bardzo mnie to wciągnęło tamtego dnia... Cisza, szum wody, słońce i jego refleksy, całodniowa mała walka z prądem rzeki, za duże wodery, za duży kapelusz na głowie i chlupotanie skaczących ryb. Nie chce skłamać ale chyba łososie łowiliśmy (spytam małżonka jak wróci) tzn ja prawie jedną złowiłam ;) W każdym razie piękne miejsce i piękna rzeka. Gdzieś w Wisconsin to było... I chyba dam się namówić na tą północ. Toskania nie zając jeszcze ją dopadnę. Wstępny plan jest więc taki: Kraków-Wilno-Ryga-Talin-Helsinki-Domek gdzieś w Finlandii na tydzień i łowienie (i dzieci bawienie;) - potem przeprawa do Szwecji i drugi tydzień spędzamy tam, zaszyci w jakimś uroczym miejscu - rzut okiem na Sztokholm - powrót promem do Polski. Plan jest fajny, prawda? Lubimy jeździć autem oboje i dzieci też świetnie jazdę znoszą (jak dotąd puk puk). Czy to wypali? W każdym razie samo planowanie jest fantastyczne. Poza tym marzenia są często piękniejsze niż ich spełnienie. Więc daję nura w mapę ;) niedziela, 12 lutego 2012, elulu
Tagi:
podróże
Komentarze
matkadodoopy
2012/02/14 04:18:34
W Sztokholmie to na kawe zapraszam, jak juz wrocimy i o ile jeszcze nie wyjedziemy.-)
2012/02/14 10:19:21
O dzięki! Jak wypali to się zgłosimy. Pewnie jakoś w lipcu. Może możecie polecić jakiś fajne miejsca do zachaczenia?
2012/02/20 14:31:16
A chodzi o miejsce do spania czy do zwiedzania? Jak do spania to pomoc za wiele nie moge.... Hotele sa w Sztokholmie bardzo ladne ale drogie, jak cala Skandynawia. Trzeba to potraktowac jako "part of experience" jak mawial moj ex.
Z rzeczy do zobaczenia z dziecmi koniecznie Junibacken czyli takie muzeum Astrid Lindgren i Skansen. Jesli cos wiecej to pytaj:-) 2012/02/20 16:25:39
O rzeczy do zobaczenia mi chodziło. O super to muzeum. No o takie cudenka, może jakieś gorące źródła czy wulTAny... a to nie Islania, ale może macie? ;) albo coś...Tak w lini od Sztokholu na północ tez może coś ciekawego jest?
2012/02/21 08:52:01
Gorace zrodla w Szwecji? Prysznic goracy moze raczej:-) albo jak woda w morzu sie nagrzeje do 18 stopni to tez wykapac sie da:-) Zadnego SPA tez nie polecam bo drogie jak diabli a uslugi kiepskie. Natura za to ladna jest, jakby sie Wam udalo wynajac cos na archipelagu to za widoki, powietrze i wode zapolacic warto wariackie sumy. No i sam Sztokholm tez cudny jest latem, duzo wody, jachty, piekne kamienice, zacienione parki i trawa bez psich kup, na ktorej mozna przelezec z dzieciakami cale popoludnie:-)
2012/02/21 09:01:18
Właśnie planujemy szukać jakiegoś domku nad jeziorem bo ryby... Wiedziałam ze mi doopa zmarznie ;)
O Sztokholm zachaczymy napewno, pewnie wróce z depresją powakacyjną... ;) |
![]()
|